Odwiedza nas 20 gości oraz 0 użytkowników.

Wycieczka klas piątych w Beskidy

Klasy piąte udały się w dwudniową wycieczkę w Beskidy. Rozpoczęła się ona 23 maja. Po kilku godzinach jazdy dotarliśmy do zamku w Pszczynie. Na miejscu od przewodników dowiedzieliśmy się wiele o jego historii. Była to kiedyś rezydencja magnacka, powstała w XI lub XII w., od tego czasu wielokrotnie przebudowywana. W średniowieczu była to własność m. in. książąt opolsko-raciborskich, książąt opawskich i książąt cieszyńskich. W latach 1548-1765 zamek należał do śląskiego rodu Promnitzów, następnie w latach 1765-1847 do książąt Anhalt-Kothen-Pless, a od 1847 r. do książąt Hochberg von Pless z Książa. W latach 1870-1876 ci ostatni dokonali przebudowy zamku, na skutek której uzyskał on swój obecny kształt architektoniczny w stylu neobarokowym.

Bardzo ciekawa postać związana z zamkiem w Pszczynie to księżna Daisy. Jeden z właścicieli zamku, Hans Heinrich XV, który przejął dobra po śmierci ojca w 1907 r., w 1891 r. ożenił się w Londynie z Angielką Marią Teresą Oliwią Cornwallis-West, nazywaną Daisy, czyli Stokrotką. Daisy uważana była za jedną z najpiękniejszych kobiet swojej epoki. Utrzymywała bliskie stosunki z królami Anglii, Edwardem VII i Jerzym V, cesarzem Niemiec Wilhelmem II i innymi monarchami i mężami stanu. W powszechnej świadomości lokalnych mieszkańców i turystów odwiedzających Książ i Pszczynę Daisy jest obecnie najpopularniejszą przedstawicielką rodów władających obiema rezydencjami.

beskid2019_1.jpg - 100.40 KB

beskid2019_2.jpg - 99.47 KB

Po tej ciekawej lekcji historii w zamku pszczyńskim udaliśmy się na zakwaterowanie do ośrodka wczasowego „Krokus”, po czym wybraliśmy się na zwiedzanie Wisły kolejką turystyczną.

beskid2019_3.jpg - 94.71 KB

Jechaliśmy długimi serpentynami mijając kolejne atrakcyjne turystycznie miejsca: Zamek Prezydenta na Zadnim Groniu wybudowany w 1930 r. według projektu architekta prof. Adolfa Szyszko-Bohusza, kompleks skoczni narciarskich „Centrum” w Wiśle, skocznię narciarską w Wiśle Malince im. Adama Małysza o punkcie konstrukcyjnym K120. Mijaliśmy też źródła rzeki Wisły znajdujące się w tymże mieście, na wysokości 1107 m n.p.m. (Czarna Wisełka) i 1080 m n. p. m. (Biała Wisełka) na zachodnim stoku Baraniej Góry w Beskidzie Śląskim. Po tej krajoznawczej wyprawie udaliśmy się do hotelu.

Następny dzień był również przepełniony atrakcjami. Tym razem pogoda już nam sprzyjała. Około 9.00 po śniadaniu wykwaterowaliśmy się i wyruszyliśmy do LEŚNEGO PARKU NIESPODZIANEK w Ustroniu. Na miejscu kupiliśmy ziarno do karmienia zwierząt. Na terenie parku daniele i muflony spokojnie przechadzały się wśród zwiedzających i jadły nam z ręki. W zagrodach natomiast zobaczyliśmy żubry, jelenie szlachetne, sarny, dziki, żbiki i jenoty. Wielu z nas uważa, ze największa atrakcją były ptaki pokazane w sokolarni i sowiarni. O wyznaczonej porze zobaczyliśmy wykwalifikowanych sokolników prezentujących ptaki drapieżne. Podczas występu pokazano nam orła kordylierskiego, bielika amerykańskiego i pustułki. Pierwsze dwa ptaki były sporej wielkości, natomiast trzeci był najmniejszy, ale za to najszybszy.

beskid2019_4.jpg - 124.71 KB

beskid2019_5.jpg - 132.94 KB

beskid2019_6.jpg - 94.30 KB

Następnie udaliśmy się w stronę Istebnej, gdzie mieści się zabytkowa chata Kawuloka pochodząca z 1863 r. Gdy rozsiedliśmy się wygodnie na starych drewnianych ławach do izby wszedł pan Janusz Macoszek, kustosz i tamtejszy folklorysta, i zaczął ciekawie i bardzo dowcipnie opowiadać o dawnym życiu górali beskidzkich. O tym, co ubierali, jakich narzędzi używali w kuchni i w polu, a także o instrumentach góralskich. W pewnych momentach opowieści cała chata trzęsła się od naszego śmiechu.

beskid2019_7.jpg - 74.95 KB

Po tym pełnym humoru spotkaniu udaliśmy się w dalszą drogę, tym razem do Koniakowa. Jedna grupa odwiedziła bacówkę. Zobaczyliśmy tam w zagrodach wiele owiec, zarówno młodych, jak i starszych. Dowiedzieliśmy się, że bezpośrednio po ich udojeniu mleko jest przerabiane na sery, które można świeże kupić w sklepie obok. W środku bacówki można wyczuć zapach dymu, a drewniane, grube bale, z których jest zbudowana, w ciągu kilku lat nabrały od wędzenia charakterystycznego czarnego koloru.

W tym samym czasie grupa turystów z Buska poszła do słynnego Muzeum Koronki, będącego Izbą Pamięci Marii Gwarek. Można w niej było zobaczyć koniakowskie koronki, w postaci serwetek, obrusów, części garderoby i usłyszeć o najbardziej znanej koniakowskiej koronczarce, twórczyni ludowej i działaczce społecznej Marii Gwarek. Góralka ta na zamówienie królowej angielskiej Elżbiety II zaczęła robić chustę. Nie skończyła jej jednak, gdyż wyjechała do Zakopanego, aby zaprezentować swoje rękodzieła. Niestety przeziębiła się tam i miesiąc po powrocie do Koniakowa zmarła. Nieskończony koronkowy prezent dla samej królowej Elżbiety II do dziś można podziwiać na honorowym miejscu w izbie.

beskid2019_8.jpg - 76.17 KB

Pełni wrażeń udaliśmy się na pyszny obiad do restauracji w Żywcu, a następnie zmęczeni, ale zadowoleni ruszyliśmy w drogę powrotną do domu.

Uważamy, że wycieczka była bardzo ciekawa. Każdy mógł znaleźć w niej coś dla siebie. Pomimo niesprzyjającej pogody, atrakcji nie brakowało i wszyscy byliśmy usatysfakcjonowani. Pewnie jeszcze nie raz wielu z nas wybierze się w Beskidy, żeby podziwiać wspaniałą, górską przyrodę i poznawać tajniki ich ciekawej i burzliwej historii.

Emilia Bejmert VD,
Maria Dziewirz VD,
Marcelina Piłat VB,
Kacper Suwara VB

Przejdź do góry
Our website is protected by DMC Firewall!